|
|
|
|
|
Obudziłem się rano, wiedząc, że czas na odwrót został stracony i po prostu nie ma dokąd się wycofywać. Wyjście tak po prostu w słoneczne światło, które zdecydowanie zalewało pokój i porzucenie tego miejsca, zdawało się niemożliwe. Nocą jeszcze mógłbym to zrobić, ale nie teraz. Od razu łatwiej było myśleć, wstałem i usiłując nie obudzić Koczy zacząłem się zbierać. Założyłem bojówki czołgisty, znalazłem pod łóżkiem ciężkie wojskowe buty, znoszone, jednak wciąż solidne. Pomyślałem, że lepiej je dziś założyć na wypadek krwawych utarczek.
|
mehr/więcej/бiпьше
kommentare/komentarze/коментарі[0]
|
|
|
|
* mieszkamy. pracujemy. jesteśmy porządni. jesteśmy pracowici. mamy jedno marzenie. jesteśmy chorzy. ukrywamy się. znamy wasze zasady. jesteśmy zdrowi. jesteśmy zmęczeni. pocimy się. jesteśmy spokojni. jesteśmy czujni. jesteśmy nerwowi. nie możemy spać nocą. nie możemy znieść śniegu. pracujemy. mieszkamy w pokojach. mieszkamy w mieszkaniach. kłaniamy się.
|
mehr/więcej/бiпьше
kommentare/komentarze/коментарі[0]
|
|
|
|
Ktoś długo i wściekle dzwoni do drzwi. Tak dzwoni tylko Księżna – to jej styl: nacisnąć, uwiesić się, wdusić, wedrzeć się, wymieść, wymęczyć. Im dłużej nikt nie otwiera drzwi, tym bardziej rozpaczliwie wrzeszczy dzwonek, jego też trzeba zrozumieć: jej kościste żółte palce, podobne do gotowanych kurzych łapek, pokryte łuskami suchej błyszczącej skóry, z pojedynczymi szorstkimi włoskami, ostre paznokcie z białymi plamami, z wżartym brunatnym brudem – te palce nie znają litości, te palce przywykły wczepiać się na śmierć.
|
mehr/więcej/бiпьше
kommentare/komentarze/коментарі[0]
|
|
|
|
*** Niewiadomo dlaczego taka niemożność ruchu dotknęła mojego pradziadka Stefana, ale o Paraskewie – mojej babci, która zrezygnowała z chodzenia – wiem dokładnie, bo tylko ja siedzę wysoko, wszystkich obserwuję i absolutnie wszystko wiem. W dzieciństwie dziewczynka Paraskewa – siódma córka – miała złą pamięć. Pamiętała tylko to, co chciała, a najczęściej wszystko sobie zmyślała i tylko to zapamiętywała.
|
mehr/więcej/бiпьше
kommentare/komentarze/коментарі[0]
|
|
|
|
Boli mnie gardło. Nie mogę dużo mówić. Poza tym, jeśli mogę być szczera, nie mam zbyt wiele do powiedzenia. Sporo myślę, ale jakoś brakuje mi swoich własnych myśli. Nie potrafię ocenić, ani tego, co się dzieje ze mną, ani z ludźmi, których znam. Wiem tylko jedno: jestem bardzo sentymentalna. Nie gniewajcie się, że tak często płaczę. To normalne. Mogę płakać nawet więcej.
|
mehr/więcej/бiпьше
kommentare/komentarze/коментарі[0]
|
|
|
|
Postanowiliśmy razem pojechać do Lwowa. Nie tylko dlatego, że moi rodzice nieraz w ciągu tych 2 lat naszego wspólnego życia wyrażali chęć poznania się w końcu z przyszłym zięciem, ale i dlatego, że jak się okazało, Herman był chyba jedynym spośród swoich znajomych, kto jeszcze nie był we Lwowie, i to stawiało go w zabawnym położeniu.
|
mehr/więcej/бiпьше
kommentare/komentarze/коментарі[0]
|
|
| Strona/Сторінка/Seite: 1/10 |
|
12345678910 |
|
|
|
|
|